poniedziałek, 1 września 2014

Pornomocja!

Na świecie są różne chwyty, chłyty i chuyty marketingowe. Dla mnie, jako osoby na co dzień zajmującej się "chwytami", nie ma i nie istnieje chwyt, który nie zaskoczy (w sensie: 1 - zadziała i 2 - zdumiewa, zaszokuje). Wcale nie trzeba jechać po zupkę w trzy minuty do Radomia ani do chińskiej restauracji. Wystarczy udać się na lokalne targowisko.

Mamy jedno takie, które odbywa się w czwartki, gdzie zbierają się różne nacje: Wietnamczycy, Tajwańczycy, Rosjanie, Rumuni, Bułgarzy itp. Generalnie, wszyscy ci, których (my Polacy) traktujemy z lekką pogardą. Co sprzedają? Ogólnie ciuchy, ale czasem buty, perfumy czy firanki. Rodzaj asortymentu powoduje, że na męskiej mapie punktów do "zaliczenia", to miejsce nie jest zaznaczone. Ani to OBI, ni MediaMarkt i bynajmniej nie salon Mercedesa. Dlatego "chłop" samotnie się tam nie wybierze. Jak już się tam znajduje, to jest to wynik dobrowolnego przymusu narzuconego przez... kobietę. No tak, ale jak nic nie kupuje i wystarczy mu jego stara, wytarta koszula, to po co go tam zabierać? W odpowiedzi na to pytanie usłyszał mężczyzna od kobiety, że dlatego, ponieważ ktoś musi nosić zakupy, w momencie gdy ta (kobieta), będzie wybierać kolejne rzeczy, [które i tak się nie zmieszczą w szafie - przyp. autora].

Wlokąc się po targowisku i trzymając w rękach zakupy, po 15 minutach odczuwa się lekkie znudzenie. Po tym czasie najnowsze trendy w modzie są mi już dobrze znane do tego stopnia, że gdybym chodził na spotkania do Pubu na piwo z koleżankami, to miałbym o czym rozmawiać. Wykrzykiwane i powtarzane jak mantra różne zachęty w łamanej polszczyźnie typu "bluski, majtećki, staniki po pińć złotyyyyy", albo "skarpety taniooooo", pogłębiły moje ciężkie położenie. Nie mając nadziei na polepszenie się mojej sytuacji przez najbliższe 3 godziny, zacząłem myśleć o problemie "skrzypiących zawiasów w stodole".  Lecz nagle, jak wybuch radzieckiej armaty, jak piorun z jasnego nieba, jak spoliczkowane lico mężczyzny, który zdradził żonę, jak lądowanie UFO w ogrodzie, jak podwyżka najniższej krajowej o 100%, jak likwidacja ZUSu i jak wygrana w totolotka, wydarzyło się coś zupełnie nieoczekiwanego. Wszyscy znudzeni osobnicy mojego gatunku odwrócili głowy i ożywili się na wykrzyczane przez sprzedawcę dżinsów: Pornomocja!

Zadziałało.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz