piątek, 20 marca 2015

"Świat szeroko zamknięty"

"Świat szeroko zamknięty" miałam w swoich rękach zaledwie kilka dni temu.

Dziś choć na półce, wciąż żyje we mnie. Powieść, która po kilku stronach (dość nieprzekonujących do reszty książki), wkrada się niespodziewanie w umysł czytelnika, rzędami słów przenosi w świat swoich bohaterów, by ostatecznie pozostawić go nad wielkim kanionem, zachęcając do lotu. 

Bardzo przemyślana kompozycja. Filozofia życia przemycona w niezwykle trafnych przykładach i porównaniach. Ciekawy sposób narracji, pełen humoru i dystansu. Lekkie pióro Izabeli Sowy pokazuje nam, jak łatwo, lekkim krokiem wkraczamy w swoje szeroko zamknięte światy. Czy ta droga jest zła? Czy krzywdząca dla Ciebie? Dla mnie? Dla kogoś nam bliskiego? Może tak, a może....

... znamy sami siebie?

.... są ludzie, którzy nas znają, takimi jakimi jakimi naprawdę jesteśmy? Bez udawania. Bez pozorów. Bez milczenia na krępujące tematy?

.... potrafimy żyć własnym życiem, lub wciąż mamy ochotę mówić innym, co mają robić?

Może warto czasem tupnąć nogą, oddychać, żyć... po prostu żyć. A to znaczy jedno? Nie - wygodnie, ale szczęśliwie. Więc....

.... czyje marzenia realizujesz?

.....................................................     .................      ..............     ........        ..       .

Książka pozostawia nam wiele do namysłu, nie tylko nad życiem głównej bohaterki. 

W życiu, jak to w życiu, nie ma prostych odpowiedzi. Chciałoby się powiedzieć, że w tej książce też. Stąd taka życiowa (uśmiech).

Czy radości z życia można się nauczyć?

Czy tak jak Emilia wciąż szukasz nowych "zapachów" (te które już poznałeś wprawiają klatkę piersiową w przeszywający ból).

Czy czujesz lęk, na myśl o nieodwracalności śmierci. Szczególnie tych, którzy są Ci bliscy.
Całą resztę można próbować zmieniać. Nawet, gdy sprawa wydaje się zupełnie beznadziejna.

Na te i wiele innych pytać Izabela Sowa podsuwa nam odpowiedzi za pomocą opowieści o Emilli Rozpaczyńskiej i jej bliskich, czy może bliskim otoczeniu. Gotowej recepty nie podsuwa. 

Zachęcam, gorąco polecając do czytania! I do podzielenia się z nami swoimi przemyśleniami.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz